Gdzie oni się podziali? #28 Fran Mérida

Publicystyka KonradC93 @27.04.2017 | Przeczytano 837 razy

Gdzie oni się podziali? #28 Fran Mérida

La Masia to z pewnością jedna z największych, o ile nie największa kuźnia talentów piłkarskich na całym świecie. Jednak każdy medal ma dwie strony i niestety równie często co wielkie talenty pojawiają się zmarnowane talenty które znikają gdzieś bez echa. Jednym z takich piłkarzy jest niewątpliwie bohater naszej dzisiejszej publikacji - Fran Mérida.

Francisco Mérida Pérez to urodzony w 1990 roku kataloński piłkarz który jak już było wspomniane we wstępnie jest wychowankiem FC Barcelony dla której nie zdążył zadebiutować w dorosłej piłce. W wieku 17 lat chcąc obrać drogę podobną do tej którą przeszedł Cesc Fàbregas, przeszedł do Arsenalu Londyn. Na wyspach Fran początkowo zrobił naprawdę wielkie wrażenie, udowadniając swoją wartość w drużynach młodzieżowych co po dwóch latach poskutkowało włączeniem do pierwszego składu Kanonierów.Niestety nie wszystko zaczęło się układać po myśli Hiszpana. Mérida nie dostawał tyle szans na grę ile chciał. W 2008 roku został wypożyczony na pół roku do Realu Sociedad. Jednak po powrocie wciąż nie mógł przebić się na stałe do wyjściowej jedenastki. Ku jego niezadowoleniu Arsene Wenger zablokował jego wypożyczenie do Levante, co Fran miał później za złe francuskiemu managerowi, licząc na częstsze występy w Hiszpanii.

Latem 2010 roku powrócił do ojczyzny przechodząc do Atletico Madryt. Niestety nie spełnił on oczekiwań madryckich kibiców, przez co rok później został wypożyczony do SC Bragi. Również tam Mérida sprawił ogromny zawód co poskutkowało nawet przerwaniem wypożyczenia po pół roku i powrotem do Madrytu. Na nieszczęście dla piłkarza powrót do Atletico był również nieudany czego skutkiem było rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron w 2012 roku.Czasami trzeba zrobić krok do tyłu, aby później wykonać dwa do przodu. Dlatego Fran przeszedł wówczas do Hércules Alicante występującego w hiszpańskiej Segunda División, ale i tam nie udało mu się zrobić oszałamiającej kariery. Piłkarz do swych obowiązków podchodził lekceważąco i prowadził imprezowy tryb życia. Rok później tak samo jak w poprzednim klubie, rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron.W kolejnym sezonie występował w brazylijskim Atlético Paranaense gdzie również nie mógł przebić się do wyjściowego składu i po roku spędzonym w Ameryce Południowej po raz kolejny został wolnym zawodnikiem.Następne pół roku Mérida spędził na poszukiwaniu klubu w którym mógłby zaczerpnąć świeżego powietrza. I tak oto trafił do trzecioligowego wówczas SD Huesca gdzie mimo przebłysków wciąż nie przypominał piłkarza na miarę swojego talentu.Obecnie Fran Mérida jest piłkarzem Osasuny co z pewnością jest sporym awansem patrząc na to gdzie znajdował się poprzednio, lecz z pewnością nie jest to klub dla piłkarza który miał być „nowym Cesciem Fàbregasem” i być może ten przydomek właśnie jest w cudzysłowie przyczyną niepowodzenia w karierze Katalończyka. Może zamiast podążać ścieżkami którymi  podążali wielcy piłkarze należało czekać cierpliwie aż pojawi się nowa droga pozwalająca po prostu na pozostanie Franem Méridą…

Tagi: Arsenal Londyn, Atletico Madryt, Atletico Paranaense, FC Barcelona, Hercules, Huesca, La Liga, Osasuna, Premier League, Real Sociedad, SC Braga

Powiązane artykuły
Zobacz także

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię